 | Od momentu, gdy dwa lata temu spółka kuzynów Benassi sterroryzowała światek muzyki tanecznej swym mało subtelnym, acz przebojowym brzmieniem, pewne rzeczy uległy zmianie. Praktycznie wszyscy z tej samej półki gatunkowej zaczęli się wzorować na kompozycji “Satisfaction”, a prasa rozpisywała się o “fenomenie” prosto z Włoch, szturmem zdobywającym wszelkie wyróżnienia pod względem sprzedaży. Zapanowała istna mania na coś, co trudno było nazwać nowatorskim i odkrywczym, mania na Benny'ego Benassi. Dobra passa praktycznie trwa do dziś ukazując, iż wybryk pod nazwą “Hypnotica”, był tylko początkiem do dalszej ekspansji parkietów oraz list przebojów.
Wydane przed rokiem wydawnictwo “Pumphonia”, mimo wewnętrznych zmian w projekcie, podążało tą samą ścieżką co dotychczas, drążąc wciąż te same motywy i rozwiązania, jakie zaprezentowano wcześniej. No i co się stało? Kolejny ogromny sukces we Francji, rodzimej Italii jak i innych krajach. Wypuszczone w pierwszej połowie 2004 hity “Illusion” oraz “Hit My Heart” do tej pory można usłyszeć w czołówce puszczanych utworów na falach radiowych. Całości dodaje smaczku także fakt, iż remixy przygotowywały takie osobistości jak Antoine Clamaran, Felix Da Housecat czy Vadim Zhukov. Jedyną innowacją, jaką dało się zauważyć stanowiło położenie większego nacisku na wokal, zapraszając do współpracy takie wokalistki jak Sandy oraz Daniela Galli. Dzięki temu śpiew, nawet mimo użycia vocoderu, uzyskał bardziej ludzkiego wymiaru oraz jako takiej treści, uciekając od oferowanych wcześniej monosylab.
Mamy rok 2005 i krążek “Phobia”, sygnowany po raz drugi nazwą Benassi Bros. Czy jednak tym razem kuzyni upichcili dla słuchaczy jakieś odmienne danie? Nie! Po raz kolejny utłukli kotleta, który poza kilkoma dodanymi przyprawami smakuje praktycznie identycznie jak poprzednie. Wciąż mamy to samo brzmienie, mieszające ze sobą elementy techno, electro, house, dance, pop nieodparcie kojarzące się z warkotem wiertarki, młota udarowego oraz szlifierki. Jednakże w odróżnieniu od dokonań z lat poprzednich, daje się zauważyć, iż twórcy przywiązali tym razem uwagę do tego aby nadać kompozycjom większej melodyjności, urozmaicając zarazem repertuar gatunkowy. Dwie z zastanych produkcji (“Ride to Be My Girl”, “Blackbird”), samplami jak i stylistyką nawiązują do rock'a, co dość dobrze świadczy o producentach – nawet jeśli ten eksperyment nie należy do w pełni udanych. Inną sprawą wartą odnotowania jest obecność dwóch nowych wokalistek, nad wyraz sprawnie wywiązujących się z postawionego im zadania. Szczególnie zwraca swą uwagę Naan w produkcji “Rocket in the Sky”, która barwą głosu pełną nastoletniego wdzięku potrafi wzbudzić skojarzenia z Alizee. Jest to także jeden z tych kawałków, który poprzez swą “dance'ową lekkośc” wprowadza powiew świeżego powietrza do całości, stając się jednym z najciekawszych na płycie. Kolejna z nowych osób JB, mimo, że wyśpiewała potencjalnego hita “Waitin' For You”, wokalnie budzi zbyt duże skojarzenia z Sandy. Pozostała część współpracowników Benassi Bros utrzymała średnią na tym samym poziomie. Dwie z czterech kompozycji przy udziale Dhany to remake'i (“Make Me Feel” - z repertuaru naszej rodaczki Marty Simlat; “Somebody to Touch Me”) będące bliźniaczą kopią “Hit My Heart”. Pierwszy z nich już święci duże triumfy we francuskich klubach w remixach Ettiene de Crecy i Alex'a Gopher'a. Biorąc pod uwagę wszystkie dwanaście utworów, najlepsze wrażenie pozostawia po sobie kawałek “Light”. Nie dość, że jest produkcją odbiegającą od oklepanej stylistyki, kładąc większy nacisk na house, to jeszcze oferuje naprawdę dobry tekst, ubarwiony charakterystycznym głosem czarnoskórej Sandy.
Patrząc wstecz na dotychczasowe dokonania Ally'ego i Benny'ego Benassi, trudno stwierdzić czy ich najnowsze dziecko wypada gorzej lub lepiej na tle reszty. To praktycznie rzec biorąc wierna do bólu kontynuacja, która tylko ukradkiem stara się przewietrzyć zatęchłą atmosferę. Fanatycy specyficznego stylu rodem z Włoch nie powinni kręcić nosem. Natomiast cała reszta...cóż, wątpię aby nagle odmieniła własne zdanie.
Lista utworów:
1. Make Me Feel Ft. Dhany
2. Light Ft. Sandy
3. Rocket In The Sky Ft. Naan
4. Every Single Day Ft. Dhany
5. Castaway Ft. Sandy
6. Feel Alive Ft. Naan
7. Waitin' For you Ft JB
8. Ride To Be My Girl Ft Alle
9. Blackbird Ft Paul French
10. Somebody To Touch Me Ft. Dhany
11. Movin' Up Ft. Sandy
12. Run To Me Ft Dhany
Recenzja płyty pochodzi ze strony: http://www.infomusic.pl/ | |